|
Informacje - DostawcyInternetu.pl
Internet w Polsce z roku na rok cieszy się coraz to większą popularnością. Pod koniec 2008 roku liczba abonentów w Polsce przekroczyła liczbę 3,5 miliona i rzecz jasna - stale rośnie. A mechanizm jest bardzo prosty i każdy z nas wie jak działa - im większy popyt, tym więcej firm oferuje swoje usługi. Dzisiaj z grona wielu dostawców Internetu, bardzo ciężko wybrać przeciętnemu Kowalskiemu najlepsze rozwiązanie, a analiza każdej usługi po kolei wymagała by mnóstwo czasu i cierpliwości. Jak wygląda więc sytuacja i którzy dostawcy zasługują na największe zaufanie i "laur konsumenta"?
Nie od dziś wiadomo, że absolutnym liderem jeśli chodzi o dostawców usług internetowych jest Telekomunikacja Polska S.A. Liczba klientów korzystająca z usług firmy przekracza dwa miliony, a to ponad pięćdziesiąt procent całego rynku. Co wpływa na tak wielkie zainteresowanie i zaufanie Polaków? Przede wszystkim warunki umowy i przeprowadzanie wszelkiego rodzaju formalności - abonenci sieci telefonicznych mają możliwość zachować stary numer telefonu, a wszystkie sprawy związane z podłączeniem Internetu można załatwić u tego samego pracownika, do którego zwracamy się z problemami telefonicznymi. To bardzo duże udogodnienie, bowiem klient nie musi biegać po różnych wydziałach i nie jest wysyłany z pokoju do pokoju. Przyznać trzeba, że organizacyjnie TP S.A z pewnością lideruje na rynku, lecz jak jest z samą ofertą? Tutaj także nie jest źle, a ogromna ilość zastrzeżeń klientów jakie można ujrzeć w Internecie, to kwestia naturalna - im więcej osób korzysta z usługi, tym więcej będzie niezadowolonych. W porównaniu do innych dostawców typu ADSL (linia telefoniczna), czyli Ery czy Dialogu - oferta jest zdecydowanie najlepsza. Pod koniec 2008 roku, wystarczyło około 37 zł miesięcznego abonamentu za 1 Mb/s pobierania i 0,256 Mb/s wysyłania - to mówi samo za siebie. Dla porównania, za takie same prędkości (pod koniec roku 2008) w Dialogu, należałoby zapłacić 69 zł, a w Erze 59 zł. Warto powiedzieć, że w chwili obecnej proporcje wyglądają podobnie i niewiele wskazuje na to, by szybko miały się zmienić. Ważny jest w tym rodzaju łącza brak limitów transferu danych, co w tym jest tutaj zdecydowanie największą zaletą. Bo choć ADSL nie gwarantuje wielkich prędkości - płynność i brak jakichkolwiek granic pobierania i wysyłania oraz zmienne IP, całkowicie to rekompensują.
Jeśli już mowa o liniach telefonicznych - bardzo prężnie rozwija się wspomniana wyżej Netia, czyli drugi w kolejności operator telefonii przewodowej w Polsce. Największy w tej dziedzinie konkurent TP S.A jest wciąż dużo mniej od niej popularny, ale oferty jakie posiada przyciągają wielu abonentów. Już za 40 zł miesięcznego abonamentu, Netia proponuje transfer prędkości 1,2 Mb/s, co jak łatwo przeliczyć, jest ofertą lepszą od "Neostrady" TP S.A. Warto więc przyglądać się tej rywalizacji, bo już niedługo Netia, dzięki uporowi i profesjonalizmowi może dogonić konkurenta, co mimo wszystko jeszcze nie nastąpiło. Era i Dialog wciąż pozostają dość daleko w tyle za tymi dwoma firmami, lecz także prężnie rozwijają swoje możliwości i nie dość, że obejmują coraz większą powierzchnię w kraju, zjednując przy tym więcej klientów, to faktycznie starają się dorównać ofertami TP S.A.
Tuż po dostawcach oferujących łącze rodzaju ADSL pojawia się TV kablowa, która w Polsce cieszy się mniejszą, ale i tak dużą popularnością. Najlepsze oferty są tutaj kierowane spod znaku UPC, które zostawia konkurencję daleko, daleko w tyle. W tym wypadku warto zainstalować przede wszystkim większą prędkość, za którą płaci się naprawdę niewielkie pieniądze. Wystarczy tylko wspomnieć o ofercie "Internet Turbo", czyli prędkości 15 Mb/s, za którą abonament miesięczny wynosi jedyne 90 zł brutto (pomijając wszelkiego rodzaju promocje). Ciekawe oferty posiadają także Aster, Vectra i Multimedia Polska (kolejność nieprzypadkowa), ale w porównaniu z UPC ich oferta wydaje się być dość skromna. Jeśli chcielibyśmy połączyć się z Internetem poprzez sieć kablową, czekają na nas niskie ceny. Problemem jest jednak konieczność posiadania kablówki z danej sieci i płacenie sporych pieniędzy za odbiór konkretnych kanałów telewizyjnych. Coś za coś, ale z drugiej strony można liczyć na liczne oferty promocyjne, które w tym wypadku występują ze zdwojoną siłą, bowiem firmy oferujące sieci kablowe chcą piec dwie pieczenie na jednym ogniu, co dla klienta jest absolutnie korzystną sytuacją.
Pewnego rodzaju nowością w Polsce są łącza internetowe, oferowane przez operatorów telefonii komórkowej. Prym wiodą tutaj Era i Plus, które olbrzymie prędkości oferują za bardzo małe pieniądze. Np. oferta Ery - "Blueconnect 49" wydaje się być znakomita - za bardzo dużą szybkość (7,2 Mb/s pobierania oraz 1,9 Mb/s wysyłania), płacimy miesięczny abonament w wysokości około 48 zł. Jest jeden duży szkopuł - limit transferu danych. W wyżej ukazanej ofercie ten limit to 1 GB, co z pewnością odstrasza fanów pobierania z Internetu - to oczywiste. Za zwiększenie limitu do 5 GB klient musi zapłacić niemal 2,5 razy więcej, a to już tak interesujące nie jest. Jest jeszcze coś - internet bezprzewodowy, bo o takim w tym miejscu mówimy to bardzo ryzykowny sposób połączenia z Internetem. Warto wiedzieć, że są one bardzo zawodne i aby cieszyć się faktycznie dużymi prędkościami za jakie płacimy, nasze położenie powinno znajdować się jak najbliżej stacji bazowej. Im dalej, tym wolniej. Podobnie sytuacja ma się jeśli chodzi o przestrzeń, wokół której się znajdujemy - drzewa, budynki i inne obiekty decydują o tym, że sygnał ma trudniejszą drogę przedostania się do nas. Tak więc oferowane 7,2 Mb/s zamieniają się w praktyce w dużo niższą prędkości, a realnie patrząc, szybkośc pobierania oscylować będzie w granicach od 20 Kb/s do 2 Mb/s, a jest to zależne od wielkości aglomeracji (im większa tym lepiej). Nie należy więc zapominać o tym, że łącza bezprzewodowe (czy to oferowane przez operatorów GSM czy dostawców radiowych, np. Sferia) to opóźnienia, które zawsze będą występować, chyba, że korzystamy z sieci pracujących w technologii Wi-Fi.
Zostali jeszcze lokalni dostawcy, którzy niejednokrotnie oferują znakomite warunki dla swoich klientów, ale którzy bywają bardzo niepewni i zawodni. I choć z roku na rok stan tych usług znacząco się poprawia, to wciąż dochodzą do nas niepokojące wieści, jakoby administrator danego bloku wydzielał sobie dany procent prędkości, a pozostały dzielił na mieszkańców bloku. I oczywiście, choć ceny są bardzo niskie, to w momencie, gdy sporo osób korzysta z sieci - prędkość może być niewiarygodnie niska, co powodem do zadowolenia już nie jest.
Wybór odpowiedniego dostawcy to rola indywidualna każdego klienta. Wszystko zależne jest od tego czy korzystamy z danej sieci telekomunikacyjnej lub kablowej, od tego w którym miejscu na ziemi mieszkamy czy w końcu - do czego potrzebujemy Internetu i jaka prędkość nam wystarczy. Jeśli posiadamy telefon domowy z TP S.A czy Netii - wybór wydaje się być oczywisty, ale jeżeli posiadamy także kablówkę z UPC czy Vectry - sytuacja może nieco się odmienić. Kiedy natomiast spojrzymy na sytuację Internetu w Polsce nieco bardziej z góry, to najkorzystniejsze na dzień dzisiejszy wydają się być oferty Telekomunikacji Polskiej S.A. oraz UPC, które kolejno ze swoją "Neostradą" oraz "Sprint/Turbo/Ultra Internet" zadają konkurentom poważny ból głowy. Warto więc zastanowić się nad którąś z tych opcji, a wstrzymać się nieco z instalacją Internetu bezprzewodowego czy też radiowego - to wciąż melodia przyszłości i w tej dziedzinie należy pewne rzeczy mocno dopracować.
|